Articles

List do mojej pierwszej miłości

autorstwa Nicka M.

mieliśmy 16 lat, kiedy pierwszy raz spojrzeliśmy, nigdy nie spotkałem kogoś takiego jak ty przed i po. Byłem wtedy zakochany, wiedziałem, że nigdy nie ucieknę. Pragnąłem Ciebie. Chciałam codziennie widzieć Twój uśmiech.
byłaś popularną dziewczyną, zazdrość wszystkich. Promieniowałeś tak pięknem i charyzmą, że każdy chciał za tobą podążać. Uwielbiałam patrzeć na Ciebie i fantazjować o trzymaniu cię za rękę, pieszczeniu twarzy i powolnym całowaniu. Byłem samotnikiem, facet zawsze ubrany na czarno z martwymi oczami. Byliśmy przeciwieństwami pod każdym względem, ale to nie miało znaczenia, widok Ciebie sprawił, że moje serce śpiewało.
pewnego dnia w szkole postanowiłam zmierzyć się ze swoją niepewnością i zaangażować Cię, byłam zdenerwowana, najbardziej zdenerwowana, jaką kiedykolwiek byłam i prawdopodobnie kiedykolwiek będę. Podszedłem do Ciebie i poprosiłem o Twój numer. Chętnie mi go dałeś. Czułem … wszystko.
zadzwoniłam do ciebie zaraz po szkole i tyle, staliśmy się nierozłączni. Nasza Chemia była natychmiastowa, rozumialiśmy się magicznie, tęskniliśmy za sobą. Tak się cieszę, że z Tobą rozmawiałam, a Ty też. Niezliczone godziny rozmów i spotykania się, bycie młodym i zakochanym było wszystkim, czego chcieliśmy.
potem dorastaliśmy, wyewoluowałaś w mądrą, wyrafinowaną, cudowną damę. Stałaś się kobietą, o której wiedzieliśmy, że się staniesz, gdy nadal oglądałaś „Gilmore Girls”. Byłaś ostra i podziwiałam to w tobie, byłaś moją boginią.
nigdy się nie zmieniłem, po prostu stałem się bardziej potworem. Byłem dla ciebie miły, ale nie dla siebie. Skłonny do samozniszczenia, wahań nastroju, kryzysu egzystencjalnego, a jednak kochałeś mnie, chroniłeś i ceniłeś moją osobowość. Byłaś najwspanialszą osobą, jaką kiedykolwiek spotkałam. To było surrealistyczne, co ciągle sprawiałeś, że się czułam.
a jednak z tą idealną burzą oddania i czułości, schrzaniłam to. 10-letni związek, patrzyliśmy, jak fizycznie dorastamy, ty pierwszy powiedziałeś mi, że mój głos pękł, twoje usta wytatuowały mi się na klatce piersiowej, a jednak sprawiłem, że płakałaś. Zraniłem cię, jakbyś nigdy nie został ranny.
chciałam tylko powiedzieć, że już nigdy nie będę nikim, zrujnowałam najważniejszy związek, jaki mogłabym mieć, Tęsknię za rozmową z Tobą, za twoimi wielkimi oczami i słodkim uśmiechem.
przez większość czasu staram się zachować prostą twarz, ale w rzeczywistości chcę tylko uklęknąć i błagać o przebaczenie. Nie chcę nic więcej, niż twój wspaniały głos, by ponownie przeniknąć moje serce.
przepraszam Karen.
bardzo mi przykro. Kocham cię.