Articles

Dlaczego Michał Anioł Tak Bardzo Nienawidził Rafaela? 5 okrutnych waśni, które ukształtowały historię sztuki

Michał Anioł kontra Raphael. Zdjęcie dzięki uprzejmości Wikimedia Commons
Michał Anioł kontra Raphael. Zdjęcie dzięki uprzejmości Wikimedia Commons

w całej historii sztuki dążenie do pamięci i dominacji prowadziło do intensywnej rywalizacji. Niektóre z nich zainspirowały wyczyny twórczego jednomyślności; niektóre były wręcz destrukcyjne. Tak czy inaczej, w sposób trwały zdefiniowali stawki tworzenia sztuki. Poniżej wymieniamy pięć najbardziej znanych.

Rafał vs. Michał Anioł

młody artysta Raphael wybuchł na scenie w renesansowych Włoszech w 1504 roku z zawiłym stylem, który był pod wpływem jego poprzedników Fra Bartolommeo, Leonardo i Michał Anioł. W 1508 roku, w wieku 26 lat, młody artysta został zaproszony przez papieża Juliusza II do namalowania fresku w prywatnej bibliotece papieża w Pałacu Watykańskim. Nie tylko pokonał konkurentów, takich jak Michał Anioł i Leonardo, aby wygrać zamówienie, jego prace zyskały pochlebne recenzje.

nawet renesansowy kronikarz Vasari, który zasadniczo postrzegał Michała Anioła jako Boga i Szczyt renesansu, przyznał, że Rafał dał starszemu artyście szansę na jego pieniądze:

Rafał z Urbino zyskał wielkie uznanie jako malarz, a jego przyjaciele i zwolennicy utrzymywali, że jego prace są bardziej zgodne z zasadami sztuki niż Michał Anioł, twierdząc, że są wdzięczne w kolorystyce, o pięknym inwencji, godne podziwu w ekspresji i charakterystycznym designie; podczas gdy te z Michelangelo, to był awerred, nie miał żadnej z tych cech z wyjątkiem projektu. Z tych powodów Rafał został osądzony przez tych, którzy tak wyrażali opinię, że jest w pełni równy, jeśli nie lepszy, Michałowi Aniołowi w malarstwie i… zdecydowanie lepszy od niego, jeśli chodzi o kolorystykę.

Michał Anioł nie wziął udziału w konkursie. Jak pisze Robert S. Liebert w „Raphael, Michelangelo, Sebastiano: High Renaissance Rivalry”, on ” sprawił, że Raphael ponosi ciężar swojej Nieustającej zazdrości, pogardy i gniewu.”

ale Raphael mógł dać tyle, ile dostał. Po pierwsze, słynnie namalował rysy Michała Anioła na figurze Heraklita w szkole Ateńskiej.

Raphael namalował na jednym ze swoich fresków posępnego Michała Anioła. Zdjęcie: Wikimedia Commons.

uwiecznienie swojego rywala w postaci przedsokratycznego filozofa, znanego z powiedzenia „nigdy nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki”, może wydawać się dziwnym posunięciem, ale Ross King wyjaśnia znaczenie: „to nie ta filozofia uniwersalnej zmiany, która zdaje się mieć wpływ na Rafaela, aby nadał mu cechy Michała Anioła; bardziej prawdopodobne, że był to legendarny kwaśny temperament Heraklitusa i gorzka pogarda dla wszystkich rywali.”

Ingres i Delacroix reprezentowali dwie różne szkoły malarstwa w XIX-wiecznej Francji. Zdjęcia: Wikimedia Commons.

Delacroix

rywalizacja pomiędzy dwoma tytanami malarstwa francuskiego rozwinęła się w zderzeniu stylów w XIX-wiecznej Francji, w której tradycyjny styl neoklasyczny preferowany przez Jeana-Auguste-Dominique ’ a ingresa przeciwstawiał się awangardowemu romantyzmowi, którego bronił Eugene Delacroix.

w waśni nie chodziło tylko o styl artystyczny; chodziło o wartości moralne przypisywane odpowiednio linii i kolorowi. „Ingres był samozwańczym obrońcą nie tylko linearyzmu i klasycznej tradycji, ale także moralności i rozumu…”, pisze Walter F. Friedlaender, autor „Davida do Delacroix”. „INE i linearna abstrakcja ucieleśniały coś moralnego, zgodnego z prawem i uniwersalnego, a każde zejście w kolorystykę i irracjonalność było herezją i moralną aberracją, którą należy bezwzględnie zwalczać.”

Tak więc Delacroix, najsłynniejszy kolorysta, był postrzegany nie tylko jako artystycznie odrębny, ale jako zagrożenie dla moralności francuskiego społeczeństwa. – Nie mogę patrzeć na Delacroix-powiedział kiedyś Ingres. „Pachnie siarką.”

rywalizacja nie zawsze pozostawała w sferze czystej debaty. Julian Barnes opisuje spotkanie dwóch rywali, którzy zostali przypadkowo zaproszeni na to samo przyjęcie przez przyjaciela bankiera:

po dłuższym świeceniu Ingres nie mógł już dłużej się powstrzymywać. Filiżankę kawy w ręku, zaczepił rywala kominkiem. Sir!- oświadczył-rysowanie oznacza szczerość! Rysowanie oznacza Honor!”Stając się nad-cholerykiem w obliczu chłodnego Delacroix, Ingres zdenerwował swoją kawę w koszulę i kamizelkę, a następnie chwycił kapelusz i podszedł do drzwi, gdzie odwrócił się i powtórzył:” tak, sir! To honor! To jest szczerość!'”

Clement Greenberg i Harold Rosenberg opowiadali się za różnymi aspektami ekspresjonizmu abstrakcyjnego. Zdjęcie: Wikimedia Commons.

Clement Greenberg vs .Harold Rosenberg.

Greenberg kontra Rosenberg

ci dwaj giganci krytyki artystycznej i artyści, których wspierali, zapoczątkowali ruch amerykańskiego ekspresjonizmu abstrakcyjnego i są związani z rosnącym w USA znaczeniem artystycznym. Greenberg skłaniał się ku abstrakcji Jacksona Pollocka; jego rywal, Rosenberg, faworyzował malarstwo Willema de Kooninga.

Greenberg utrzymywał surowe poglądy formalistyczne, podkreślając, że abstrakcja jest krokiem w rozwoju tradycji malarskiej, twierdzenie odrzucone przez Rosenberga, którego popieranie tego, co nazwał „Action Painting”, doprowadziło go do głoszenia, że malarstwo nie jest już obrazem, ale zapisem wydarzenia. Anegdoty opisują, jak dwóch mężczyzn musiało być trzymanych osobno na przyjęciach – ale to było w druku, gdzie ich Bitwa naprawdę rozegrała się.

Tak więc w „jak pisanie Sztuki zarabia na swoje złe imię” Greenberg potępił krytyków takich jak Rosenberg za ” perwersje i przerywanie dyskursu: pseudo-opis, pseudo-narracja, pseudo-ekspozycja, pseudo-historia, pseudo-filozofia, pseudo-psychologia i—co najgorsze—pseudo-poezja.”

Rosenberg klaskał tym sarkastycznym fragmentem „Action Painting: a Decade of Distortion”:

„chce przenieść Współczesne malarstwo i rzeźbę w dziedzinę sztuki-jak-sztuka sprzyja „ekspertowi”, który kieruje się ku oszołomionym. „Nie widzę w nim niczego istotnego” – pisze Clement Greenberg, znawca arcydzieł, obecnych i przyszłych – ” czego nie można wykazać, że wyewoluowały ani z kubizmu, ani z impresjonizmu, podobnie jak nie widzę niczego istotnego w kubizmie czy Impresjonizmie, których rozwoju nie można było przypisać Giottowi i Masaccio, Giorgione i Tycjanowi.”W tej burlesce historii sztuki artyści znikają, a obrazy wyrastają od siebie z pomocą żadnej innej zasady generowania niż jakiekolwiek „prawo rozwoju”, które krytyk ma pod ręką.

rywalizacja Matisse’ a i Picassa zaowocowała najlepszymi pracami artystów. Zdjęcie: Ralph Gatti, George Stroud / Getty Images.

Matisse kontra Picasso

choć rywalizacja Henri Matisse ’ a i Pabla Picassa pozostawała pełna szacunku i serdeczności, obaj artyści nieustannie pobudzali się do twórczego działania. W swojej książce The Art of Rivalry krytyk Sebastian Smee opisuje rywalizację między dwoma wielkimi postaciami jako ” dramat niepodobny do historii sztuki współczesnej.”

mając 20 lat, nieubłaganie ambitny Picasso zetknął się z Matisse ’ em, starszym o 12 lat, co dało obu artystom niezwykły okres rozwoju. Według Smee, słynny niebieski Akt Matisse ’ a: Memory of Biskra (1907) „zmusił Picassa do radykalnego przemyślenia tego, co robił” i ukształtował twórczy impuls do tego, co stało się Les Demoiselles d ’ Avignon (1907), jednym z największych dzieł Hiszpana. Kiedy Matisse zobaczył to drugie, wychwalał młodszego Picassa jako „elektryzującego innowatora”i przyznał, że jest malarzem, od którego „można się uczyć.”

twierdzi się jednak, że status tej klasycznej modernistycznej rywalizacji, która od tego czasu utrzymuje stypendium i organizuje wystawy, był nieco wynalazkiem PR poety i awangardowego boostera Apollinaire 'a, który napisał notkę prasową do wystawy” Matisse/Picasso „w Galerii Paula Guillaume’ a w 1918 roku. Aby wzbudzić entuzjazm, przedstawił spektakl jako Starcie Tytanów, a rywalizację Matisse ’ a i Picassa jako wszystko, co miało znaczenie dla miłośników sztuki, opisując ich jako „dwóch najsłynniejszych przedstawicieli dwóch wielkich przeciwstawnych tendencji w Wielkiej sztuce współczesnej.”

przyjaźń Paula Gauguina i Vincenta Van Gogha okazała się kwaśna. Zdjęcia: Wikimedia Commons.

Van Gogh kontra Gauguin

rywalizacja Vincenta van Gogha i Paula Gauguina rozpoczęła się jako przyjaźń. Van Gogh zaprosił Gauguina do przyłączenia się do niego na południu Francji, gdzie próbował założyć gminę artystyczną w mieście Arles. Przez krótki okres mistrzowie postimpresjonizmu owocnie żyli, pracowali i współpracowali ze sobą w tak zwanym żółtym domu, co zaowocowało konkurencyjną, ale przyjazną rywalizacją artystyczną, z której obaj skorzystali.

jednak Układ się zepsuł. Obaj mężczyźni byli trudnymi postaciami. Van Gogh był nękany niestabilnością psychiczną, podczas gdy Gauguin miał reputację narcystycznej i nieprzyjemnej osoby. Kiedy Gauguin przedstawił swojego przyjaciela w „malarzu słoneczników”, mówi się, że van Gogh odwrócił się, mówiąc: „to ja, ale to ja oszalałem. Van Gogh rzucił szklanką absyntu w głowę Gauguina.

 Paul Gauguin, malarz słoneczników (Portret Vincenta van Gogha) / em (1888). Zdjęcie dzięki uprzejmości Wikimedia Commons.

Paul Gauguin, malarz słoneczników (Portret Vincenta van Gogha) (1888). Zdjęcie dzięki uprzejmości Wikimedia Commons.

według legendy holenderski malarz odciął sobie ucho po kłótni z Gauguinem w 1888 roku, dając zakrwawione ucho oszołomionej prostytutce w pobliskim burdelu. Jednak ich związek stał się tak gorący, że ostatnio niektórzy niemieccy historycy sztuki wysunęli alternatywną teorię amputacji ucha w książce W Uchu Van Gogha: Paul Gauguin i Pakt milczenia. Jeden z historyków, Hans Kaufmann, opowiedział o rzekomej rzeczywistej scenie strażnikowi:

w pobliżu burdelu, około 300 metrów od Żółtego Domu, doszło do ostatecznego spotkania między nimi: Vincent mógł go zaatakować, Gauguin chciał się bronić i pozbyć się tego „szaleńca”. Wyciągnął broń, wykonał ruch w kierunku Vincenta i tym samym odciął mu lewe ucho.

eksperci Van Gogha zazwyczaj opowiadają się za historią samookaleczenia. Kaufmann wskazuje na niekonsekwencje w opowieściach obu artystów oraz na fragment jednego z listów Van Gogha do Theo, który zdaje się wskazywać na brutalny potencjał w ich rywalizacji: „na szczęście Gauguin … nie jest jeszcze uzbrojony w karabiny maszynowe i inną niebezpieczną broń wojenną.”

Śledź wiadomości Artnet na Facebooku:

chcesz wyprzedzić świat sztuki? Zapisz się do naszego newslettera, aby otrzymywać najświeższe wiadomości, otwierające oczy wywiady i ostre krytyczne ujęcia, które napędzają rozmowę do przodu.